Zaznacz stronę

Branża spożywcza stoi na granicy kryzysu – panująca susza zmusza handlowców do podwyżki cen

Home | Aktualności | Informator | Branża spożywcza stoi na granicy kryzysu – panująca susza zmusza handlowców do podwyżki cen

Od poniedziałku wkroczyliśmy w 3 fazę odmrażania gospodarki. Nadal z zachowaniem środków ostrożności (maseczki, przyłbice, rękawiczki i płyny dezynfekujące), można już od 18 maja skorzystać z usług fryzjerów i kosmetyczek, czy też zjeść posiłek w restauracji, barze lub galerii handlowej, które nie posiadają ogródka na wolnym powietrzu. Jest to kolejny krok mający na celu powrót polskiej gospodarki do normalnego trybu funkcjonowania.

Branża spożywcza prognozowana była jako jedna z gałęzi polskiej gospodarki, która najmniej ucierpi z powodu pandemii COVID-19. Na początku spowolnienia gospodarczego, tendencja wśród klientów sklepów spożywczych była następująca: kupić jak najwięcej na wszelki wypadek. Po jakimś czasie sytuacja ta ustatkowała się, a handel powrócił do normy. Nawet podczas ograniczeń ilości klientów czy ustanowienia godzin dla seniorów, branża ta nie odnotowała strat porównywalnych do wielu innych gałęzi polskiego przemysłu.

Aż do teraz.

Z okresem suszy jaki teraz panuje Polska boryka się już od 16 lat. Sytuacja jednak z roku na rok się pogarsza. Dodatkowo, do problemów z tym związanych, w tym roku dołączyć można koronawirusa, który wymusił ograniczenia w handlu zagranicznym. Inne skutki pandemii, które mogą mieć wpływ na ceny produktów w sklepach spożywczych to np. wyhamowanie gospodarki, wzrastające bezrobocie czy też skoki walut.  

„Z powodu ograniczenia zakupów przez konsumentów to sieci sprzedaży będą dyktować ceny. Zakładając więc, że mają duże stałe koszty to nie obniżą cen, a będą maksymalizować marżę. Ceny na skupach spadną, a w sklepach wzrosną.”

Sebastian Sadowski-Romanov

Prezes ITRO

Już teraz odnotowujemy wyraźny wzrost cen na niektórych produktach. Dla przykładu, podaje Gazeta Współczesna, wieprzowina podrożała aż o 27% w stosunku do cen z 2019 roku z powodu Afrykańskiego Pomoru Świń. Natomiast ceny warzyw i owoców będą adekwatne do przedłużającej się suszy – aż o 20% więcej kosztować będą owoce w tym roku, a warzywa o 8% więcej niż w roku poprzednim. Ten wzrost jest jednak obliczony na podstawie danych na dzień obecny. Możliwym jest, że ceny produktów rolnych poszybują jeszcze wyżej.

Zupełnie odwrotny scenariusz – spadku cen z powodu obniżenia cen za pracę przy zbiorach – jest również możliwy.

„Mamy problem z wyhamowaniem gospodarki, rosnącą inflacją, skokiem cen walut i być może z rosnącym bezrobociem w najbliższej przyszłości. Taka sytuacja może doprowadzić do spadku cen, bo siła nabywcza będzie mniejsza, ale to raczej mało prawdopodobny scenariusz.”

Sebastian Sadowski-Romanov

Prezes ITRO

Tylko przyszłość pokaże, który ze scenariuszy zmieni się w rzeczywistość. Już teraz można jednak stwierdzić, że pomimo w miarę dobrego przetrwania branży spożywczej przez okres spowolnienia gospodarczego Polski, nawet tak niezbędna gałąź przemysłu może zostać dotknięta przez niebezpośrednie konsekwencji koronawirusa.

Dlatego też niezwykle ważna w tym okresie będzie rola eksporterów i importerów.

wyświetlono 23 views

Pełny artykuł dostępny na stronach poniżej: